Translator

Pomocna dłoń :)

Jeśli masz problem z nabyciem / zdobyciem którejś z opisywanych przeze mnnie książek - napisz do mnie maila (archeoexpert@wp.pl). Spróbuję Ci pomóc!

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Radosne dekoracje - Tone Finnanger


Wracamy do szycia, i to w stylu Tilda! :)



Dla niewtajemniczonych – mieszkam na wsi, w domku, który „remontuje się” (i poremontuję się pewnie jeszcze kilka długich lat), ale dużym plusem jest to, ze można w nim swobodnie wystroić wnętrza. Mój wybór – mieszkanki wsi wśród lasów, pól i łąk – padł na rustykalizm. Moda na rustykalizm przyszła do nas z Norwegii, Wysp Brytyjskich i chyba trochę z Toskanii. Próbuję zaleźć jakiś kompromis między tymi trzema nurtami (i dodać do niego trochę polskiego folkloru), więc wszelkie publikacje na te tematy są w moim domu witane z otwartymi rekami :)


I tak trafiłam na polskie wydanie Tilda Landsted (ang. Sew Sunny Homestyle). Rewelacja!!!! Książka kipi (dosłownie!) pomysłami i inspiracjami. Widziałam ją już kiedyś w wersji angielskiej, ale polska też bardzo mi odpowiada. Chyba za swój troszkę poetycki charakter, który dobrze uchwyciła tłumaczka (p. Joanna Hatłas-Czyżewska). Gdy czyta się np. nagłówki rozdziałów, jak: „Szycie relaksuje, jest prawdziwą terapią, zwłaszcza gdy w domku z ogródkiem eleganckie strachy na wróble czuwają w szklarni. Chichoczące księżniczki - anioły szykują się w swoim buduarze, wykonując perfumowane prezenty dla gości, których zaprosiły na letnie przyjęcie (…) Witajcie na wsi!” ma się wrażenie, że wkracza się do jakiejś magicznej krainy, pełnej aniołów, przyjaznych zwierzątek leśnych, kwiatów – połączenia bajek, snów i wyobraźni... Mam wrażenie, że w tym tkwi, troszkę może kiczowaty, urok Tildy.


A wracając do książki...

Opatrzona jest mnóstwem pięknych kolorowych fotografii i rysunków, pokazujących nie tylko jak wykonać dany projekt, ale jak można go wykorzystać do ciekawej aranżacji wnętrz czy ogrodów, co stanowczo przypisuję na duży plus! Owe fotki z aranżacjami dają sporo nowych inspiracji i pomysłów, więc książka de facto zawiera ich więcej niż wymienione na okładce 50 szt.


A co, oprócz aniołów i lalek, można dzięki tej książce wykonać? Ozdobne pufy, tekstylne ramki do zdjęć, okładki książek czy notesów, urocze „wstawki” do doniczek – domki, ptaszki, strachy na wróble; proporczyki, lawendowe skrzydełka, które po wypełnieniu suszoną lawendą, znakomicie odświeżają powietrze; i wiele, wiele innych. Ale Radosne Dekoracje to nie tylko możliwość wykonania dosłownie dekoracji, bo łatwo można z nią wykonać torebki (również wizytowe czy plażowe), espadryle, poduszki (wałki i okrągłe), koce plażowe, osłony na butelki czy bidony; lub tekstylne pojemniki (pół- i okrągłe). Ale mi najbardziej do gustu przypadły zwierzątka – wiewiórki, myszki, zajączki, ptaszki, krówki, ... ech, chyba dużo jeszcze we mnie z dziecka :) Ale jakoś mi to nie przeszkadza :P


A gdy zmęczy Cię szycie – możesz wyhaftować przepiękną różę lub „upiec” tort z mydła!

Każdy bardziej skomplikowany projekt „szyciowy”, oprócz dokładnej instrukcji wykonania, ma na końcu książki swój wykrój.

Fajnie, że książką wydana jest w formacie A4, bo dzięki temu wszystko jest dobrze widoczne i przejrzyste. Ostatnio trochę denerwują mnie książki „rękodzielnicze” w małych wydaniach, bo trzeba je przeglądać prawie z lupą...

Być może przydałaby się sztywna okładka, ale to chyba kwestia ceny, bo dzięki miękkiej oprawie, książkę można nabyć za dość przystępną cenę (ok. 40 zł), co w porównaniu z anglojęzycznymi wydaniami, stanowi dużą różnicę.

Czy mam jakieś zarzuty... Tak! Niedosyt :D Czekam na kolejne wydania w polskiej wersji językowej :)


tytuł: Radosne dekoracje (ang. Sew Sunny Hoemstyle; norweskie - Tildas Landsted)
autor: Tone Finnanger
wydanie: 2011 Buchmann
format: 21cm x 27,5 cm
liczba stron: 158
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-173-8
j. tekstu: polski
j. oryginału: norweski
moja ocena: wysoka

aut. tekstu i foto: Igoria

4 komentarze:

  1. Cudna ..Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że nie zrobiono dodruku do tej pory....:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, bo wiele osób pyta mnie w mailach o możliwość kupna polskich wydań książek Tone Finnanger. Nie rozumiem, dlaczego wydawca jeszcze nie zdecydował się na nowe wydanie ...

      Usuń

Dziękuję za każde (dobre ;) słowo!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...