Translator

Pomocna dłoń :)

Jeśli masz problem z nabyciem / zdobyciem którejś z opisywanych przeze mnnie książek - napisz do mnie maila (archeoexpert@wp.pl). Spróbuję Ci pomóc!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą felt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą felt. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lipca 2012

Filcowy zawrót głowy - Joanna Tołłoczko, Piotr Syndoman

Powoli, powoli, powolutku - jak przebiśniegi na wiosnę, pojawiają się na polskim rynku księgarskim książki o filcowaniu. I jak przebiśniegi - każda budzi moje żywe zainteresowanie i radość :) Filcowanie, zwłaszcza filcowanie na mokro, jest mi bardzo bliskie, dlatego byłam bardzo ciekawa tej książki. I... trochę się na niej zawiodłam :( Ale nie dla tego, że coś jest z nią nie tak, tylko dlatego, że akurat o filcowaniu na mokro, nie ma w niej prawie nic (poza zdawkowym wspomnieniem, że takowy sposób filcowania w ogóle istnieje). :( Dlatego ta recenzja będzie raczej subiektywna (i pozwalam się z nią nie zgadzać :)



O filcowaniu igłowym jest w niej więcej, ale też bez przesady. Dominują projekty wykonywane z arkuszy filcowych, czyli jak dla mnie - filcowanie dla leniwych :) lub dla początkujących. Albo może inaczej - filcowanie dla osób, które jeszcze nigdy z filcem nie miały do czynienia, i nie bardzo wiedzą, czy im się spodoba :)

A tak na serio - książka zawiera wiele fajnych projektów. Spodobało mi się, że podzielono je tematycznie: Kulki (projekty wykonane z ufilowanych igłowo kulek - koralików); Dla dzieci (np. książeczka edukacyjna czy filcowa karuzela nad łóżeczko); Kwiatki (np. w formie broszek i aplikacji); Ozdoby dla domu (np. poduszka z "wyigłowanymi" liśćmi lub rękawica kuchenna); Torby oraz różne pojemniki (np. piórnik na biurko) i Ozdoby świąteczne (np. mini-choinki, bombki). A na końcu zamieszczono szablony, ułatwiające wykonanie. Projekty są bardzo sympatyczne i dość proste, dlatego część z nich spokojnie mogą wykonać nawet starsze dzieci i nastolatki, więc książka znakomicie może służyć jako inspiracja do odpowiedzi na pytanie, które ostatnio słyszę kilka razy na dobę - Mamo! Nudzi mi się! Co mam robić??


Na duuuuży plus zaliczam też mnogość fotografii (ale to standard w książkach rękodzielniczych) i dokładne, w stylu krok-po-kroku opisy wykonania opisanych pomysłów.


Na minus muszę jednak zaliczyć, że część projektów, np. na choinki z filcu są niemal żywcem zaczerpnięte z publikacji obcojęzycznych (patrz Fa La La La Felt). Na szczęście dopatrzyłam się raptem dwóch "zapożyczeń", a biorąc pod uwagę trudności związane z zakupem tych książek w Polsce, więc mogę na to przymknąć oko.

Podsumowując - książka ciekawa i z łatwymi do wykonania projektami, ale raczej nie dla zaawansowanych filcomaniaczek :) Natomiast znakomita, dla osób chcących dopiero poznać filc i jego ogromne możliwości. I znakomicie sprawdzi się, jeśli chcesz wykonać "coś" wespół-wzespół z dzieckiem :)


tytuł: Filcowy zawrót głowy
autor: Joanna Tołłoczko, Piotr Syndoman
wydanie: 2012 Buchmann
format: 21cm x 27,5 cm
liczba stron: 103
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-554-5
j. tekstu: polski
moja ocena: średnia +

aut. tekstu i foto: Igoria

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Vilten is voor mij... - Ellen Bakker

Długo nie zamieszczałam żadnych recenzji. Powód prozaiczny – padł mi skaner. I to chyba na tyle skutecznie, że nie opłaca się go naprawiać. Ale uzgodniłam z Igorią, że mogę zamieszczać również zdjęcia.
 
Zatem dziś recenzja książki będącej w zasadzie raczej rodzajem albumu niż poradnikiem. Nie jest to z pewnością pozycja przeznaczona dla osób, które chcą się nauczyć filcowania. Czytelnik nie znajdzie tu żadnych porad ani sposobów filcowania. Jest to jednak wspaniała publikacja dla wszystkich tych, którzy już filcują i szukają inspiracji. Książka zawiera krótkie notki na temat osób filcujących w Holandii. Obok każdej notki zamieszczono kilka zdjęć wybranych prac. Jednej osobie poświęcono jedną rozkładówkę. Notki najczęściej zawierają adres strony internetowej i dane kontaktowe. Przyznam, że byłam zaskoczona liczbą osób zajmujących się filcem w Holandii, ponieważ jak dotąd znałam tylko kilka nazwisk. Oprócz pewnie dobrze kojarzonych Charity van der Meer, Claudii Zandstra-Burkhardt (sassafrasdesign) czyMarjolein Dallingi (bloomfelt) można znaleźć prace twórców mniej znanych w Polsce, ale równie interesujących.  
Publikacja zawiera profile 93 artystów, którzy tworzą z filcu. Na ponad 500 zdjęciach przedstawiono praktyczne przedmioty codziennego użytku, odzież, biżuterię, a także duże trójwymiarowe obiekty sztuki.  
Od autorki publikacji, która jest grafikiem i projektantem stron internetowych, właśnie dziś otrzymałam informację, że ukazały się wersje językowe anglo- i niemieckojęzyczna. Wprawdzie tekstu jest tam niewiele, ale myślę, że dla czytelników w Polsce będą to języki bardziej znane niż niderlandzki.


 

 

tytuł: Vilten is voor mij... (tytuł angielski: Felting for me is...; tytuł niemiecki Filzen ist für mich...)
autor: Ellen Bakker
okładka: twarda, kolor
środki: kolor
format: 165 x 165 mm
liczba stron: 192
ISBN: 978-90-818476-0-5 (wersja holenderska)
ISBN: 978-90-818476-1-2 (wersja angielska)
ISBN: 978-90-818476-2-9 (wersja niemiecka)
język oryginału: holenderski
ocena całości: bardzo wysoka
Autor tekstu: Plastusia
Foto: Plastusia, internet

sobota, 9 czerwca 2012

Crazy felt - Jeannette Knake

Ostatnio bardzo modne filcowanie dzieli rękodzielników na "filcusi" mokrych i suchych :) Rzadko wspomina się, że istnieje jeszcze trzeci rodzaj filcowania - "dziergany". Idea jest bardzo prosta, ale wymaga posiadania wełny (w tym wypadku nie musi być czesankowa!), drutów czy szydełka i podstawowych umiejętności obsługi tych "urządzeń":) Najważniejszych elementem tworzącym filc, jest pranie, które pozwala zamienić się zwykłej robótce, w ufilcowany efekt końcowy. Połączenie dziergania, szycia maszynowego i filcowania może dać bardzo ciekawe efekty, na co zwraca uwagę książka J. Knake.



 Zamieszczono w niej bardzo oryginalne projekty na dodatki, jak paski, torebki, czy berety, lub większe prace, np. spódnice czy bluzeczki. A wszystko wykonane z dużą (zwariowaną) inwencją twórczą.




Mi, osobiście, najbardziej w oko wpadły połączenia barw, oraz przedstawiony na okładce (miękkiej) komplet - torebka oraz pas, ale ten ostatni odpada przy mojej talii "osy" :) 
Jeśli szukacie nowych, nietypowych inspiracji - polecam Waszej uwadze zarówno Crazy Felt jak i Crazy Wool - drugą książkę tej samej autorki, z mniejszym naciskiem na filcowanie, a większym na dzierganie.

PS. Zastanawia mnie troszkę idea stosowania przez autorkę specjalnego "stabilizatora" który pozwala robótce zachować kształt oraz sfilcować się. Osobiście, jestem prawie pewna, że spokojnie można zastąpić go gorącą wodą z mydłem i lekkim pocieraniem, dopóki włókna nie "złapią się" wzajemnie, ale jeśli ktoś miał do czynienia z takim stabilizatorem i chciałby podzielić się swoimi doświadczeniami - bardzo proszę o wpis w komentarzu poniżej!


tytuł: Crazy Felt: Using Water-soluble Stabiliser
autor: Jeannette Knake 
wydanie: 2008 Search Press Ltd
format: ok. 25.9 x 19 x 0.5 cm
okładka: miękka, kolor
środki: kolor
liczba stron: 48
ISBN: 978-1844483563
język wydania: angielski
język oryginału: angielski
ocena całości: średnia


aut. tekstu: Igoria
foto: Internet

środa, 30 maja 2012

QUILT A GIFT FOR LITTLE ONES - Barri Sue Gaudet


Gdy kobieta spodziewa się dziecka, dochodzi do głosu (bardziej niż zwykle), instynkt macierzyński. Przyszła mama zaczyna m.in. „wić gniazdko” :) To z reguły wtedy w mieszkaniu rozkładane jest łóżeczko, kupuje się wózek (i/lub chustę – gorąco polecam to drugie rozwiązanie!), butelki, smoczki, pieluszki, ubranka... Ale to są głównie „gotowce” - oprócz modelu i koloru – nie bardzo jest w czym wybierać. Trochę więcej inwencji twórczej przyszła mama może włożyć np. w przemalowywanie ścian, ale tu to raczej pozostaje rola kierownicza, bo bieganie po drabinie jest niewskazane...


Więc co tu robić, gdy instynkt szaleje, a do tego mamy zacięcie craftowe... Zapraszam do maszyny krawieckiej! I polecam lekturę – QUILT A GIFT FOR LITTLE ONES aut. BARRI SUE GAUDET. Tę pięknie wydaną książkę aż chce się trzymać w rękach. I przeglądać, przeglądać, przeglądać, żeby oczy nasycić i zainspirować się, a potem szyć, szyć, szyć... Ech, rozmarzyłam się, bo moja maszyna nadal jest zepsuta, więc chwilowo pozostają mi tylko wspomnienia i marzenia :P Ale ad rem... Okładka informuje nas, że publikacja zawiera 22 projekty. Oczywiście, to nie do końca tak, bo, owszem, znajdziecie tu opisy jak każdy z nich wykonać metodą krok-po-kroku. Dodatkowo opisy uzupełniono sporą ilością dokładnych kolorowych fotografii oraz wskazówkami i poradami, a na końcu zamieszczono wykroje aplikacji. Ale dla mnie, w większości tego typu publikacji najważniejsza jest moc inspiracji! Nie zawsze warto trzymać się kurczowo przepisu „kulinarnego” na kocyk czy śpiworek. Mam tu na myśli głównie moment naszywania aplikacji (w przypadku tej książki wykorzystano do nich wzory wycięte z cienkich arkuszy filcu). Pole do popisu w tej materii jest bowiem baaaardzo szerokie. A jeśli przerażają cię, patchworkowe elementy, z których składa się większość projektów, też nie musisz załamywać rąk. Bo spokojnie dadzą się zastąpić wzorzystym, acz jednorodnym, materiałem. Pomysłów, jak widać – może być mnóstwo.



Oj, chyba z rozpędu wyszła mi tym razem trochę anty-recenzja tej książki :) Ale nie tak proszę ją odbierać, bo QUILT A GIFT … jest bardzo fajna, a projekty – wręcz urocze. Ale raczej nie polecam ich dla początkujących, bo mogą się zrazić. Wykonanie patchworkowych kocyków i narzutek to wyższa szkoła jazdy krawiectwa, chyba, że ktoś ma dużo czasu i samozaparcia albo desperacji...
Jest to chyba jedyna wada tej książki, bo poza tym – polecam z ręką na sercu! :)

PS. Pozdrawiam wszystkich TUZAGLĄDACZY i przepraszam za tak długą przerwę w publikowaniu recenzji. Postaram się, żeby to się więcej nie powtórzyło. Papa.

tytuł: Quilt a Gift for Little Ones. 22 heart-felted projects
autor: Barri Sue Gaudet 
wydanie: 
2011 David & Charles
format: 
ok. 21 cm X 27,5 cm
okładka: 
miękka, kolor
środki: 
kolor
liczba stron: 
128
ISBN: 
978-0-7153-3866-7
język wydania: 
angielski
język oryginału: 
angielski
ocena całości: 
wysoka / średnia

aut. tekstu i foto: Igoria

czwartek, 17 listopada 2011

Magia filcowania - Irena Biskup, Justyna Wróbel-Mikołajczyk


Filcowanie w Polsce staje się coraz popularniejsze. W sieci nie brakuje informacji na ten temat, ale większość (także pozycji książkowych) to materiały obcojęzyczne. Dla wielu osób stanowi to poważną barierę.
Było więc kwestią czasu, by na naszym rynku ukazała się pierwsza książka o filcowaniu po polsku. Jej autorkami są Justyna Wróbel-Mikołajczyk i Irena Biskup. Obie zajmują się filcowaniem, zatem znają temat nie tylko z teorii, ale również z praktyki.
Książka składa się z czterech części. W pierwszej pokrótce omówiono potrzebne narzędzia i materiały. Kolejne dwie części poświęcono dwóm technikom filcowania: na mokro i na sucho. Ostatni rozdział dotyczy technik mieszanych (czyli łączenia filcowania na mokro z filcowaniem na sucho). Ostatnie strony publikacji to niewielka galeria gotowych prac, które mogą się stać inspiracją do wykonania własnych wyrobów.
Od razu warto zaznaczyć, że książka ta to - według zapowiedzi autorek – pierwsza pozycja z cyklu. Jest to zatem publikacja omawiająca podstawy filcowania, a więc powinny po nią sięgnąć osoby początkujące - takie, które z filcowaniem jak dotąd jeszcze się nie zetknęły. Zawarto w niej instrukcje filcowania kulki, dwóch rodzajów bransoletek, korali ciętych z dreda, kilku rodzajów kwiatków. Podobne formy (z wyjątkiem bransoletki) omówiono w rozdziale o filcowaniu na sucho.
W przygotowanie książki włożono z pewnością wiele pracy. Instrukcje są napisane starannie, a zdjęcia dobrej jakości. Niestety, zupełnie nie zadbano o stronę redakcyjno-korektorską (mimo że teoretycznie była osoba, która się tym zajmowała, wymieniona na stronie redakcyjnej z imienia i nazwiska). Już we wstępie naliczyłam ponad dziesięć błędów. Dalej nie jest lepiej – błędy stylistyczne, interpunkcyjne, literówki, niekonsekwencje zapisu… Zawsze dziwi mnie oszczędzanie na profesjonalnej redakcji i korekcie. Błędy obniżają wartość książki, a czytelnik otrzymuje w zasadzie produkt niepełnowartościowy.
Ponadto zastanawia kategoryczność niektórych stwierdzeń. Na przykład przy omawianiu gruszki do filcowania autorki nie polecają używania spryskiwaczy do kwiatów. Ich stosowanie grozi wybuchem gorącej wody (sic!). Przyznam się szczerze, że używam spryskiwacza od dawna (nie wyobrażam sobie spryskiwania gruszką na przykład sukienki czy płaszcza - zajęłoby to wiele godzin) i nigdy nic się nie stało. Zaciekawiona tą kwestią przeprowadziłam krótka sondę wśród znajomych filcomaniaczek i też były zdziwione tą konkluzją autorek książki.
Publikację wydano na kredowym papierze, ale niestety jakość klejenia grzbietu jest wyjątkowo kiepska (znacznie lepiej sprawdza się klejenie i szycie, ale to oczywiście podraża koszt wydania). Już po zaledwie kilkukrotnym przeglądnięciu książki praktycznie każda kartka jest osobno.
tytuł: Magia filcowania
autor: Irena Biskup, Justyna Wróbel-Mikołajczyk
wydanie: Bielsko-Biała 2011
format: A4
okładka: miękka, kolor
środki: kolor
liczba stron: 112
ISBN: 978-83-933270-0-3
język oryginału i wydania: polski
ocena całości: średnia


aut. tekstu i foto: Plastusia

wtorek, 4 października 2011

Filz Experiment - Annette Quentin-Stoll, Robert Quentin





Filcowanie stało się ostatnio bardzo modne. Coraz więcej craftek sięga po czesankę, nie brakuje też licznych materiałów instruktażowych w sieci.
Tę książkę polecam szczególnie tym osobom, które mają już za sobą pierwsze prace z filcu. Jej autorka, Annette Quentin-Stoll, przedstawia m.in. popularną w ostatnim czasie technikę shibori z wykorzystaniem filcu. Książka jest w języku niemieckim, ale nie powinno to stanowić przeszkody dla tych, którzy nie znają tego języka. Tekstów jest tu stosunkowo niewiele, a najważniejsze są zdjęcia autorstwa Roberta Quentina. Właśnie na podstawie tych fotografii, których jest tu bardzo dużo, każdy bez problemu poradzi sobie ze zrobieniem bąbelków, bąbelków z nacięciami, różnego rodzaju harmonijek itp. Jeśli więc szukaliście odpowiedzi na pytanie, jak zrobić szal przyozdobiony filcowymi bąbelkami czy też muszlę z filcu, to znajdziecie ją w tej książce.
Autorka w całej publikacji odwołuje się do inspiracji naturą – ziarenkami kukurydzy, warstwami cebuli i kapusty, podwodnymi koralowcami czy też blaszkami grzybów. I ten aspekt jej twórczości szczególnie mi się podoba. Bo obserwacja natury może być wspaniałą inspiracją dla wszystkich, którzy tworzą, i to nie tylko z wełny.

Igiełki zainspirowane kształtem dziwnej rośliny, której nazwy nie znam.

"Są na świecie kulki różne..."



tytuł: Filz Experiment
autor: Annette Quentin-Stoll, Robert Quentin
wydanie: Augsburg 2009
wydawca: MaroVerlag
format: 16 x 16 cm
okładka: twarda, kolor
środki: kolor
liczba stron: 192
ISBN: 978-3-87512-755-3
język wydania: niemiecki
język oryginału: niemiecki
ocena całości: wysoka

Na koniec jeszcze jedna uwaga. Annette Quentin-Stoll jest też autorką drugiej publikacji na temat filcu zatytułowanej FilzSpiel – a play of felt. Miałam tę książkę przez chwilę w ręku i bardzo mnie rozczarowała. Mało ciekawych prac, dużo zdjęć, które być może można by określić mianem „artystyczne”, ale niewiele z nich pożytku dla osoby, która szuka ciekawych pomysłów czy też konkretnych wskazówek.

aut. tekstu i foto: Plastusia

wtorek, 27 września 2011

Complete feltmaking - Gillian Harris

Chciałabym przedstawić Wam jedną z moich ulubionych książek o filcowaniu – Complete Feltmaking. Trafiłam na nią w zagranicznej księgarni internetowej blisko rok temu i zachwyciła mnie już przedstawiona na okładce torba. Muszę przyznać się, że jestem filcowym samoukiem – nigdy nie byłam na żadnych warsztatach, a całą wiedzę którą posiadam na ten temat czerpię z blogów, YouTube'a i z książek. A z tej książki nauczyłam się dużo!





Projektów nie jest jakoś przesadnie wiele, bo 25 szt., ale trzeba przyznać, że są bardzo ciekawe. Oprócz wspomnianej torebki, pokazano m.in. jak ufilcować kapciuszki (w wersji baby oraz adult), naszyjnik, bieżnik, broszki, element kartki okazjonalnej, obrazki naścienne, dywanik, ocieplacz na dzbanek, kapelusz, podusię, jak zrobić szalik ze starych sweterków (recycling) czy kocyk dla niemowlęcia.
W projektach przeważają te, gdzie filcuje się na mokro, ale jest również kilka do filcowania na sucho (np. serduszkowy igielnik) czy dziergane na drutach i dofilcowywane w pralce (np. podusia). Bardzo interesujące są te, gdzie połączono dwie techniki (filcowanie na mokro i na sucho). Mnie urzeka projekt o nazwie
Field of poppies, czyli obrazek naścienny z makiem ufilcowanym na mokro, z użyciem pre-felta, a potem dofilcowywany na sucho – igłowo. Choć mam troszkę zastrzeżeń w tym przypadku – pomimo kilku fotek, i opisów jak krok, po kroku wykonać projekt, kilku rzeczy jeszcze nie rozgryzłam. Ale do to już najtajniejsze tajniki wiedzy filcowej i pewnie nigdy ich nie poznam, chyba, ze jakimś cudem sama na nie wpadnę :))

Ogólnie, bardzo mi się podoba ta książka. Fotek jest bardzo dużo, projekty podzielono pod kątem zaawansowania umiejętności filcowych. Opisy są przejrzyste, a każdy projekt ma osobny spis potrzebnych do ich wykonania artykułów oraz jaki ostateczny rozmiar powinna mieć nasza praca. To dość ważne, biorąc pod uwagę, że filc kurczy się w zależności od długości filcowania. Mi udało się uzyskać kiedyś 50% mniejszy efekt końcowy niż początkowy :) Choć wcale nie było to moim celem :((
Opisano w niej m .in. jak filcować na mokro elementy płaskie i 3-D, jak filcować na sucho i co to jest cobweb.


Aby rozwiać wszystkie wątpliwości – na końcu zamieszczono słowniczek oraz spis przydatnych adresów sklepów z akcesoriami do filcowania. Niestety – sklepy mieszczą się na terenie USA, ale część ma swoje strony www, więc może uda się coś podpatrzeć czy sprowadzić do Polski, o ile będzie to opłacalne ;0)

A teraz, wszystkie maniaczki filcowe zapraszam do odwiedzenia strony autorki książki: www.gilliangladrag.co.uk. Czesanki, które ona sprzedaje... Ech, chciałoby się brać garściami :))

tytuł: Complete Feltmaking: Easy Techniques and 25 Great Projects
autor: Gillian Harris
wydanie: 2008 St. Martin's Griffin
format: 21,8 cm X 21,8 cm
okładka: miękka, kolorowa
liczba stron: 160
ISBN: 9781843404767
j. tekstu: angielski
ocena całości: wysoka

sobota, 24 września 2011

Fa la la la Felt - Amanda Carestio

Wiem, miało nie być teraz książki szyciowej. Ale cóż poradzić, gdy w moje ręce wpadły dwie fajne książki, które, niestety, oscylują wokół tej tematyki :)

Ale, pierwsza z publikacji, które mam na myśli, nie jest typową książka szyciową. Dużymi krokami zbliżają się moje ulubione Święta – Boże Narodzenie. Wiem, że jeszcze do niech daleko, ale zanim zaczniemy wykonywać dekoracje i ozdoby – dobrze zaopatrzyć się w książkę Fa la la la Felt, zawierająca 45 projektów do ręcznego wykonania, choć to nie do końca prawda, bo w realizacji większości z nich, przyda się maszyna do szycia. Jednak, dla chcącego – nic trudnego, więc i ręcznie szyjąc – spokojnie dacie radę zrealizować przedstawione dekoracje. Tylko, ze potrwa to dłużej :( Ręcznie trzeba będzie wykonać też wykończenie większości projektów, więc można powiedzieć, że są to half-handmade decorations :)




Kupując książki o filcowaniu, kilka razy trafiłam na fotkę okładki tej książki, jako że projekty wykonywane są właśnie z filcu. Ale nie ma tu potrzeby kupowania czesanki czy igieł do filcowania. Projekty wykonuje się z arkuszy filcu, odpowiednio wyciętych według zamieszczonych na końcu wykrojów.

Praktycznie na każdej stronie zamieszczono inny projekt. Ich realizację trzeba zacząć od zebrania odpowiednich materiałów. Wyszczególnione one zostały osobnym, pogrubionym drukiem, a realizację spisano w kilku punktach. Choć nie ma do każdego punktu osobnej fotki czy rysunku, nie sądzę, aby stanowiło to duży problem w realizacji dla osób, które władają angielskim w stopniu podstawowym.





Dzięki tej książce można wykonać bombki choinkowe (okrągłe czy np. figurki pierniczków) i ozdobne zawieszki świąteczne. Jest kilka rożnych projektów skarpet na prezenty tak popularnych w krajach anglosaskich, ale i w Polsce powoli wkradających się do naszych domów. Są też wzory na przepiękne tagi do bożonarodzeniowych prezentów. Są zimowe podkładki pod kubki, filcowe wieńce, łańcuchy czy nawet choinki, przy wykonaniu których nie trzeba w ogóle szyć, a stworzono je ze starych sweterków! Pomysłów jest tu duuuużo, ale dla mnie ważne jest to, że sporo z nich może stanowić inspirację do tworzenia innych projektów, np. piękny kwiat na bożonarodzeniowej skarpecie może, osobno, stanowić śliczną broszkę (wcale nie bożonarodzeniową)! Bujna wyobraźnia pozwoli Wam wykorzystać tę książkę nie tylko z okazji zimowych świąt, bo przecież wcale nie jest trudno przerobić filcowe tagi, na książkowe zakładki, zawieszki w kształcie sówek na broszki, czy zawieszki do tel. komórkowych, a czerwone, serduszkowe bombki, będą równie aktualne w lutym co w grudniu:)

tytuł: Fa La La La Felt: 45 Handmade Holiday Decorations
autor: Amanda Carestio
wydanie: 2010 Lark Books,U.S.
format: 22,9 cm X 22,9 cm
liczba stron: 132
okładka: miękka
ISBN: 9781600596155
j. tekstu: angielski
moja ocena: wysoka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...