Translator

Pomocna dłoń :)

Jeśli masz problem z nabyciem / zdobyciem którejś z opisywanych przeze mnnie książek - napisz do mnie maila (archeoexpert@wp.pl). Spróbuję Ci pomóc!

czwartek, 31 stycznia 2013

Przytulanki szmacianki. 50 projektów zabawek z resztek - Clementine Collinet

Ostatnio mocno ograniczyłam moją działalność szyciową, z powodu awarii mojej maszyny. Marudziłam nawet z tego powodu, bo tuż przed samym Bożym Narodzeniem musiałam uszyć ręcznie lalkę - szmaciankę na aukcję Unicefu prowadzoną przez lokalną podstawówkę. Lalkę - po dwóch - trzech dniach męczarni uszyłam (wyszła względnie ładna, ale nie ma szału) i obiecałam sobie, że przy najbliższej okazji naprawię maszynę. Na razie na obietnicach się skończyło :) ale mam nadzieje, że szybko je urzeczywistnię,  bo wręcz nie mogę się doczekać, żeby uszyć któreś z cudownych zabawek przedstawionych w opisywanej książce. Choć bardziej zdesperowane osoby spokojnie poradzą sobie z wykonaniem tych projektów również szyjąc ręcznie!





Szczerze pisząc, natrafiłam na nią poprzez reklamę internetową i nie do końca wiedziałam czego się spodziewać (jak to zwykle bywa przy takich zakupach). Ale już od pierwszej chwili doszłam do wniosku, że jej zakup to nie są zmarnowane pieniądze. Z resztą - mamie trójki maluchów, książka o zabawkach ręcznie robionych musi się przydać :D Ale i innym rękodzielniczkom na pewno przypadnie do gustu, bo projekty nie są banalne i przesłodzone (co niektórzy zarzucają Tildzie) i choć czasem potrzeba dużej dozy wyobraźni, żeby w "stworku" zobaczyć np. wiewiórkę - myślę, że odpowiedni dobór materiałów i wykonanie np. przez własną babcię, da maskotce fory w porównaniu ze sklepowymi "potworkami" z popularnych bajek. Oj, może trochę się łudzę, ale dla mnie te zabawki na prawdę są dużo lepsze (ładniejsze i ciekawsze) niż zalewające nasz rynek produkty Made in China!

Ale wracając do książki... Duża ilość projektów pozwala znaleźć wśród nich dla każdego coś miłego :) Mnie np. rozbroił Osiłek Maciek. Nie wszystkie "muszą" zostać przytulankami - ostatnie 10 projektów to wersje mini, które można wykorzystać np. jako breloczki czy dyndadełka :P do komórki. Każdy projekt zawiera dokładny opis wykonania w wersji krok-po-kroku i wykrój, a podjęcie pracy ułatwia spis materiałów i akcesoriów niezbędnych do jego wykonania. Zwrócono tez uwagę na różne typy materiałów (osobno wymieniono potrzebą ilość np. filcu, polaru czy materiału bawełnianego), choć jest to raczej spis potrzebny do wykonania egzemplarza identycznego jak w książce  Jak dla mnie jest to tylko punkt wyjścia :) do rozwijania własnej wyobraźni. Co ciekawe, podpowiedziano też jak ominąć brak ciekawego, wzorzystego materiału, bo sukienkę Misi Marysi ozdabia ręczny haft. Ale nie ma obaw - nie jest to coś bardzo trudnego i pracochłonnego, choć wszystko zawsze można przerobić :DD

Wiadomości wstępne zawierają tylko dwa typy (zobrazowanych) ściegów - za igła i supełkowy. Jeśli do tego dodać ścieg na okrętkę, to już chyba wszystkie, jakie będą potrzebne. Jak widać, stopień zaawansowania krawieckiego potrzebny do zrobienia maskotek, nie jest zbyt wysoki, co jeszcze bardziej pozytywnie nastraja mnie do tej publikacji. Pytanie tylko skąd znaleźć takie fajne wzory tkaninek, żeby nie przepłacać. I tu moja (niezbyt, chyba, odkrywcza) sugestia - zapraszam do ciuchlandów, gdzie wśród np. zasłonek czy ubranek dziecięcych, za małą kasę, spokojnie da radę znaleźć coś ciekawego.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników i zachęcam do zerknięcia do tej książki!


tytuł: Przytulanki szmacianki. 50 projektów zabawek z resztek
autor: Clementine Collinet
wydanie: 2012 Świat Książki
format: 21 cm x 26 cm
liczba stron: 160
okładka: miękka
ISBN: 978-83-77999-03-5
j. tekstu: polski
moja ocena: wysoka +

aut. tekstu: Igoria
foto: www.swiatksiazki.pl

czwartek, 10 stycznia 2013

Biżuteria, aplikacje, dekoracje. 100 modnych wzorów. Ozdoby z koralików - Amanda Brooke Murr-Hinson

Biżuteria frywolitkowa (i grypa :) wciągnęła mnie ostatnio bez reszty. Jeśli sama aktualnie nie dziergam, to pewnie przeglądam internet w poszukiwaniu ciekawych wzorów i zastosowań. Baaaaardzo podobają mi się wszelkie pomysły wplatania koralików do frywolitki. Nie wszystkie sposoby są opisane w necie (albo jeszcze na nie nie trafiłam :P), dlatego powolutku zaczęłam rozglądać się w mojej biblioteczce za czymś, co mogłoby podsunąć mi pewne rozwiązania. Tak też trafiłam na książkę Murr-Hinson. Co prawda, tego, czego tam szukałam, nie znalazłam, ale w oko wpadło mi kilka innych ciekawych wzorów (zwłaszcza wszelkiej maści kwiatki koralikowe).


Jest to na pewno ciekawa publikacja dla wszystkich, którzy "bawią się" w wyplatanie różności z maleńkich koralików. Mnogość ich barw jest znana chyba wszystkim rękodzielniczkom  Sama, przyznaję się bez bicia :), miałam niewiele z nimi do czynienia. Jak wykorzystać toto do haftu - wiem, jak wykorzystać we frywolitkach - wiem trochę, ale jak zrobić np. koralikowe dodatki (np. dżinksy do komórki), aplikacje czy dekoracje - już nie. Ekspertem od typowych koralikowych wyplotów - kulek, łezek, bransoletek, na tym blogu jest Weraph, ale jeśli szukacie czegoś łatwiejszego i mniej skomplikowanego, co byłoby fajne na początek przygody koralikowej - polecam tę publikację. Znajdziecie w niej, oprócz mnóstwa interesujących projektów, również opis jak je wyplatać i jakie akcesoria są do tego potrzebne. Bez obaw, nie jest tego jakoś strasznie dużo i nie są one zbyt drogie, rzekłabym, że spokojnie, na nastoletnią, czy studencką kieszeń :D

Oprócz kwiatków czy ciasteczek, wewnątrz, znaleźć można sposoby na wykonanie projektów zebranych w  "rozdziałach" pt. świat owadów (pająk, mrówka, ważka itp.), na plaży (np. palma, krab, klapki, żaglówka, rybka, muszelka), przy stole (np. napój ze słomką, cheeseburger, pizza w trójkątnych kawałkach), na szlaku natury (jabłonka, sowa, muchomor, lisek), zwierzątka (np. kotek, żółw, królik, pingwin), Wesołych Świąt (m. in. św. Mikołaj czy piernikowy ludek oraz inne ozdoby świąteczne), Dawno, dawno temu, czyli postacie i akcesoria bajkowe (m. in. zamek, karoca, księżniczka - a la Kopciuszek, szklany pantofelek), Zostań moją walentynką (np. serduszka, kieliszek i butelka wina, pierścionek z brylantem czy pudełko czekoladek z otwieranym wieczkiem), Herbatka w Krainie Czarów (np. Alicja, królik, filiżanka i imbryczek, babeczki) oraz Dookoła Świata (m. in. Matrioszki, Strażnik z pałacu Buckhingham, maraksay i balon). To, oczywiście nie wszystko, ale, jak widać, jest w czym wybierać :)

Na końcu książki przedstawiono kilka pomysłów, jak wykorzystać przedstawione w niej projekty, np. jako biżutki czy aplikacje do odzieży.


tytuł: Biżuteria, aplikacje, dekoracje. 100 modnych wzorów. Ozdoby z koralików
autor: Amanda Brooke Murr-Hinson
wydanie: 2012 Buchmann
format: 22,2 x 22,2 cm
liczba stron: 128
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-549-1
j. tekstu: polski
moja ocena: wysoka / średnia (dla początkujących, co może być plusem)

aut. tekstu: Igoria
foto: internet


wtorek, 25 grudnia 2012

Magia Świąt - Catherine Atkinson, Vivienne Bolton, Alison Jenkins

Co prawda, większość z Nas właśnie rozpoczyna świętowanie,  ale książka o której piszę, to poradnik na lata, więc nawet jeśli nie przyda się w tym roku - na pewno się nie zmarnuje :)


Choć podtytuł tej publikacji brzmi - "Tradycyjne przepisy kulinarne i świąteczne ozdoby" to od razu ostrzegam tradycjonalistów, że przepisy kulinarne dotyczą potraw z kręgu kultury anglosaskiej, czyli przepisów na karpia, czy barszcz z uszkami - próżno tu szukać. Za to ciekawą alternatywę naszego keksa może stanowić (pieczony przeszło miesiąc przed Świętami!) klasyczny placek świąteczny z suszem owocowym. Gdy patrzę na jego fotografię to bardzo żałuję, że to tylko fotografia :) Oprócz tego znajdziecie w niej przepis na pudding śliwkowy, babeczki mince pies, kruche ciasto, pierniczki i piernikowy domek, trufle czekoladowe, placek dyniowy, ajerkoniak czy grzane wino. Każdy przepis opisano w wersji krok-po-kroku, załączając cenne wskazówki i podpowiadając ewentualne modyfikacje (np. jak z kruchego ciasta upiec kruche ciasteczka).

Wszystkie przepisy zebrano w pierwszej części książki, natomiast część drugą poświęcono świątecznym ozdobą. Ku mojej uciesze - ta druga część jest sporo grubsza niż pierwsza :) Znaleźć tu można sposoby na udekorowanie domu, które włączą do tego również dzieci, np. z wykonaniem filcowych zabawek na choinkę na pewno poradzą sobie dzieci w okolicy 10 lat, a z filcowymi aniołkami i reniferkami, dadzą sobie radę  nawet przedszkolaki. Oczywiście, są też bardziej skomplikowane projekty (np. patchworkowa gwiazda - szczyt na choinkę), ale jest ich w zasadzie niewiele. Najłatwiejsze wydaje się wykonanie kartek świątecznych, o ile, oczywiście, mamy przygotowany mały zestaw cartmakingowy, czyli trochę ozdobnych tasiemek, papierów, cekinów itp., a oprócz tego klej i nożyczki i trochę cierpliwości. Nawet jeśli nie wyjdą one nam idealne, to na pewno spodobają się rodzinie dużo bardziej, niż ich, kupione w sklepie, ale bezduszne, odpowiedniki. Ciekawe pomysły przedstawiono również na lampioniki, czy ozdobienie szklanych świeczników koralikami (a raczej koralikowymi bransoletkami :). Ale mi najbardziej spodobał się sposób na ozdobienie organzowej firanki / zasłony. Z flizeliny wycięto różne kształty większych i mniejszych śnieżynek  a następnie po prostu je przyprasowano do organzy. Efekt jest rewelacyjny!

Na końcu książki zamieszczono wykroje opisywanych wcześniej projektów.

Całość publikacji przetykają kartki ze słowami rożnych kolęd, dzięki czemu stanowi fajną alternatywę dla śpiewnika :) Wydanie opatrzono sztywną okładką i pięknymi fotografiami i ilustracjami w stylu vintage.

tytuł: Magia Świąt
autor: Catherine Atkinson, Vivienne Bolton, Alison Jenkins
wydanie: 2011 Weltbild
format: 21 x 21 cm
liczba stron: 128
okładka: twarda
ISBN: 978-83-7799-233-3
j. tekstu: polski
moja ocena: wysoka / średnia (za brak polskich tradycyjnych przepisów kulinarnych, bo podtytuł może być odrobinę mylący w tej kwestii :)

aut. tekstu: Igoria
foto: internet


czwartek, 13 grudnia 2012

INSPIRACJE NA BOŻE NARODZENIE - Joanna Góźdź

Jeśli Wasze domy nie zostały opanowane już przez bożonarodzeniowe dekoracje, to na pewno są one w planach. W poszukiwaniu nowych pomysłów i ciekawostek warto zajrzeć do tej książki, gdzie znajdziecie sporo inspiracji.






Podtytuł opisywanej przeze mnie książki to: Dekorowanie domu, Smakołyki, Kolędy, Pakowanie Prezentów. I rzeczywiście - zachwyciła mnie ilość rożnego rodzaju stroików i ozdób, na każdą kieszeń i umiejętności! Część z nich na pewno będzie fajnym sposobem na spędzenie czasu z dziećmi, np. na ostatniej fotce widać zakręcone lizaki. Robi się je bardzo prosto - są to nabite na patyki, np. do szaszłyków, podłużne (tu, oczywiście, zwinięte :) żelki! Po ich zrobieniu wystarczy wymyślić jakąś ciekawą aranżację, i efekt świąteczny już jest. Tylko ciekawe jak długo potrwa, bo lizaki znikają w tempie proporcjonalnym do ilości dzieci w domu :D, czyli u mnie - natychmiast :))))))

Na szczęście, w tej publikacji, jest też kilka innych pomysłów na dekoracje niejadalne, ale i niebanalne. Nie musicie ograniczać się do tradycyjnych stroików czy choinek, np. z szyszek i innej "martwej" natury. Mnie "rozbroiły" stroiki z mchu w czerwonych kaloszach! Ale świetny pomysł!

Jeśli lubicie, tak jak ja, w okresie okołobożonarodzeniowym, pobawić się trochę masą solną - znajdziecie tu ciekawe wzory do wykorzystania jako np. ozdoby choinkowe lub elementy opakowania prezentów. Na końcu książki zamieszczono szablony ułatwiające ich wykonanie, chyba, że ktoś posiada podobne foremki do ciastek. Z resztą szablony na końcu, odnoszą się nie tylko do masosolniaczków - są tam np. wzory ozdobnego papieru, czy elementów stroików. Po prostu komplet, który pozwoli na wykonanie opisywanych projektów.

Jest też sporo fajnych pomysłów na zapakowanie prezentów, np. butelki nie trzeba wcale składać do drewnianych pudełek, worków, czy (Boże, broń!) owijać w papier i przewiązywać na szyjce wstążeczką! Rewelacyjnie wyglądają "zapakowane" w rękaw sweterka!!!

Oj, jest to książka  z której można czerpać garściami! Serio! I myślę, że jest to jedna z podstawowych publikacji, jaka powinna znaleźć się na półce każdej rękodzielniczki. Po prostu - lektura obowiązkowa :P!


tytuł: Inspiracje na Boże Narodzenie
autor: Joanna Góźdź
wydanie: 2012 Buchmann
format: 21 x 27,5 cm
liczba stron: 146
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-606-1
j. tekstu: polski
moja ocena: wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: Igoria

sobota, 17 listopada 2012

DECOUPAGE - Asket, Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa

Książka leżała u mnie na półce przez ok. dwa miesiące zanim postanowiłam Wam ją zrecenzować. Podchodziłam do niej troszkę jak pies do jeża :) ale ... niepotrzebnie. I nawet już wiem, z czego to wynikało :P 


Decoupage kusi i nęci mnie już od kilku lat, chyba jeszcze od czasów, gdy większość ludzi w Polsce nawet o nim nie słyszało. Tylko, że na razie, na tym nęceniu i kuszeniu się kończy :) Nie mam po prostu czasu na to, żeby zacząć, a małe dzieci, które lubią we wszystko wściubiać swoje noski, tym bardziej mnie zniechęcają, bo boję się, że jednym dmuchnięciem popsują mi np. wielogodzinne wycinanie i układanie kompozycji...
Ale książki o decoupage kompletuję (jak i inne o rękodziele) z wielkim zapałem :D Dlatego właśnie w moje ręce wpadła też opisywana publikacja. Z informacji w sklepie internetowym wyczytałam, że jest to książka dla decoupage'stów na każdym etapie zaawansowania. Książka dotarła do mnie, otwieram ją... i rozczarowanie! I troszkę zawodu, bo, choć na początku kilka stron poświęcono opisom materiałów, choć książka pęka od pięknych, kolorowych fotografii, choć wydano ją w profesjonalny sposób, z dużą dbałością o elementy techniczne... to nie znalazłam w niej ani kursów, ani nawet opisów w stylu krok-po-kroku (step-by-step). Dlatego, po pobieżnym przejrzeniu jednego z opisów, książka wylądowała na spodzie stosu innych papierzysk... I leżakowała, jak młode wino do Beaujolais Nouveau :D


Potem biłam się troszkę z myślami, czy zawracać Wam nią w ogóle głowy, ale doszłam do wniosku, ze chyba lepiej napisać recenzję krytyczną, niż nic. Dlatego sięgam po nią wczoraj i co?! I wrażenia mam zuuuupełnie inne niż za pierwszym razem. Owszem, kursów (fotograficznych) step-by-step nadal w niej nie znalazłam :) ale opisy, przy każdym projekcie są dość klarowne i mam wrażenie, że spokojnie wystarczą, nawet początkującym. Za to DUŻYM atutem książki jest mnogość projektów na różnorodnych materiałach. Widać, że autorki próbowały pokazać wszystko po trochu, czyli zarówno najpopularniejszy decoupage na drewnie (młynek do kawy, pokazany u góry talerz z cytrynami, szafeczka, pudełko, pojemnik, wieszak, zegar, krzesło, wieszak, świeczniki, chustecznik, przybornik ogrodowy (patrz okładka), taca, kuchenna deseczka - zapiśnik, pudełko na herbatę, lusterko, taborecik, pudełko na butelkę, portret) jak i prace na ceramice (np. donice), metalu (konewki, kanka na mleko), szkle (butelki, kielichy)  i innych bazach (bombki, pisanki, tekstylia). Jest tego naprawdę sporo, więc każda osoba zainteresowana powinna znaleźć coś dla siebie. Opisy przedstawiają też ważne techniki, wraz z krótkim ich opisem np. shabby chic, czy rożne rodzaje krakelur. Dla ułatwienia, informacje te zamieszczono w małych ramkach, o lekko szarym tle. Takie dodatki i uwagi znajdziecie przy każdym projekcie i warto na nie zwracać uwagę, bo są bardzo pomocne na każdym etapie nauki.
Podsumowując, niepotrzebnie zraziłam się początkowo do tej książki, bo jest bardzo fajna. Jeśli chodzi o minusy, to mogę zarzucić jej to, że powinna mieć kursy foto step-by-step. Poza tym, widzę w niej już głównie, opisane powyżej, plusy :) Myślę, że może być ciekawym źródłem inspiracji, choć mam pewne obawy, czy osoby, które nigdy nie robiły nic samodzielnie dadzą sobie z nią radę. Dlatego w przypadku kompletnych laików polecam podchodzić do niej ostrożnie :P

Dziękuję za lekturę i pozdrawiam Wszystkich "tuzaglądaczy":)

tytuł: Decoupage
autor: Asket, Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa
wydanie: 2012 Buchmann
format: 21 x 26 cm
liczba stron: 98
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-269-8
j. tekstu: polski
moja ocena: średnia / wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: Igoria


poniedziałek, 29 października 2012

Kompendium. Klasyka na nowo


Książka, która dzisiaj opisuję jest raczej luźno związana z tematem rękodzieła, ale chciałam Wam ją pokazać, dlatego, że dotyczy wystroju wnętrz. Zastanawiałam się przez chwilę czy to dobry pomysł. Ostatecznie doszłam jednak do wniosku, że spora część naszego rękodzieła jest wykonywana m. in. po to, aby wykończyć / wystroić nasze wnętrza, dlatego być może i Wam ta książka przypadnie do gustu.
"Kompendium. Klasyka na nowo" to spory album, który pokazuje wnętrza częściowo lub w całości wykorzystujące elementy wystrojów zakupione w second hand'ach. Ale gdy myślicie, że uda Wam się stworzyć takie same klimatyczne wnętrza po kilku wizytach w Kop-ciuszkach to jesteście w błędzie  Second hand'y, które tu opisano praktycznie nie istnieją (niestety) w Polsce, ponieważ są to sklepy, które oferują używane elementy budowlane, czyli m. in. stare płytki posadzkowe, cegły czy dachówki, ale również zlewy, armaturę, kominki, drzwi. Czyli coś dla ludzi o dość zasobnych portfelach  niestety... Większość z nich trzeba dopiero odrestaurować, więc często wydatek jest podwójny, ale efekty, jakie można uzyskać - po prostu mi zapierały dech w piersiach. I wiem, że nie tylko mi, bo jedna z moich znajomych (po pięciominutowym przeglądaniu tej książki) w ogóle nie chciała jej oglądać i pożyczyć, co mnie bardzo zaskoczyło. Na pytanie: dlaczego? Odpowiedziała krótko - Bo nie chcę się więcej nakręcać :(
O, a nakręcać, i ekscytować się jest czym, zwłaszcza, że zdjęcia  które przeważają w tym albumie, zrobiono i wydano w bardzo wysokiej jakości. Każde z nich to osobna uczta dla oczu i duszy, która stanowi, naprawdę, niebanalne źródło inspiracji!
Książka przedstawia różne projekty, np. całe budynki zbudowane i urządzone w oparciu o elementy z drugiej ręki, lub tylko poszczególne typy pomieszczeń - kuchnie, łazienki, korytarze... Przeważają style klasyczny i rustykalny, choć nie tylko, bo pokazano też przykłady wykorzystania ich we wnętrzach barokowych i minimalistycznych. Czasem są one nieco zaskakujące, np. gdy telewizor plazmowy został "oprawiony" w starą ramę obrazu czy lustra.

Oj, trudno się tę książkę opisuje, bo ją po prostu trzeba wziąć do ręki i "zatopić" się w tych pięknościach...

Jeśli szukacie czegoś nietypowego, a może jakiegoś ciekawego pomysłu na prezent - ta książka to strzał w dziesiątkę! Polecam bardziej niż gorąco :)!

Pozdrawiam,
Igoria

PS. Jeśli komuś też przypadłyby do gustu takie klimaty, i może sobie pozwolić na wydanie paru euro - książka zawiera też namiary tele-adresowe na sklepy, gdzie można nabyć podobne cudowności.

tytuł: Kompendium. Klasyka na nowo
autor: praca zbiorowa
wydanie: 2010 Olesiejuk
format: 24 x 30,5 cm
liczba stron: 256
okładka: twarda oprawa w obwolucie
ISBN: 978-83-7708-393-2
j. tekstu: polski
j. oryginału: angielski (tytuł: Compendium Architectural antiques)
moja ocena: bardzo wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: internet


poniedziałek, 24 września 2012

Ptaki, motyle i inne zwierzątka. 75 modnych wzorów. Ozdoby na szydełku i drutach - Lesley Stanfield

Jedną z pierwszych książek, które opisałam na tym blogu była 100 Flowers to Knit and Crochet. Bardzo mi się wówczas spodobała za dużą ilość ciekawych motywów. Tego typu książki są dość rzadkie, a przedstawione wzory są dość łatwe, ciekawe i sympatyczne :)

Nie inaczej jest z drugą książka autorki - 75 Birds, Butterflies & Beautiful Beasties To Knit & Crochet, a po polsku - zerknij, proszę, na tytuł posta :P.


Bardzo fajne jest to, że książka jest "całoroczna" jeśli chodzi o jej zastosowanie :), czyli znajdziecie w niej wzory na wiosenne - jajeczka i gniazdka oraz pierwsze kwiatki, jak pierwiosnki; letnie - owoce (no. wisienki czy oliwki), ptaszki  (sikorka, gołąbek) czy motylki, owady (ważki, pszczółki, trzmiele, gąsienice) i kwiatki (np. chabry, naparstnice, stokrotki, groszek pachnący); jesienne - grzyby, warzywa, liście (klonu, dębu, kończyny, pokrzywy) i żołędzie oraz ślimaki i pająki czy typowo zimowe - płatki śniegu (nie tylko do ozdobienia wigilijnej choinki). Oj, wymieniać te wszystkie cuda można by dłuuuugo :P

Jeśli nie czujecie się pewnie w dzierganiu i szydełkowaniu - garść informacji wstępnych przybliży podstawowe ściegi i pokaże różnice między półsłupkiem i słupkiem, a to na prawdę nie jest trudne i sądzę, że warto nauczyć się tego, jeśli dzięki nowym umiejętnościom można wyczarować np. suche akwarium ze złotą rybką!

Prace zaprezentowano w osobnej części, zwanej katalogiem i podzielono je na działy, np. Morski Brzeg, gdzie zebrane po kilka, w ciekawych aranżacjach, mogą stanowić świetna inspirację na ich wykorzystanie. Po części katalogowej, następują instrukcje wykonania, gdzie jeszcze raz każda praca została przedstawiona na fotografii, ale co ważniejsze, prace podzielono na podkategorie - na drutach i na szydełku - oznaczonych też kolorystycznie. Warto podkreślić, że większość projektów szydełkowych przedstawiono też za pomocą schematów graficznych, co dla wtajemniczonych na pewno stanowi duże ułatwienie.

Końcówkę książki zajmuje kilka inspiracji wykorzystania zawartych w niej projektów (m. in. wspomniane wcześniej akwarium, ale np. dziergane motyle, w niewielkich gablotkach świetnie imitują kolekcję prawdziwych owadów, a biały gołąbek jest pięknym uzupełnieniem bożonarodzeniowego stroika).

Z czystym sumieniem polecam maniaczkom rękodzieła, bo sądzę, że każda znajdzie w niej coś dla siebie.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich TUZAGLĄDACZY :)


tytuł: Ptaki, motyle i inne zwierzątka ozdoby na szydełku i drutach. 75 modnych wzorów
autor: Lesley Stanfield
wydanie: 2012 Buchmann
format: 22,3 x 22,3 cm
liczba stron: 128
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-330-5
j. tekstu: polski
j. oryginału: angielski (tytuł: 75 Birds, Butterflies & Beautiful Beasties To Knit & Crochet)
moja ocena: wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: internet
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...