Translator

Pomocna dłoń :)

Jeśli masz problem z nabyciem / zdobyciem którejś z opisywanych przeze mnnie książek - napisz do mnie maila (archeoexpert@wp.pl). Spróbuję Ci pomóc!

sobota, 17 listopada 2012

DECOUPAGE - Asket, Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa

Książka leżała u mnie na półce przez ok. dwa miesiące zanim postanowiłam Wam ją zrecenzować. Podchodziłam do niej troszkę jak pies do jeża :) ale ... niepotrzebnie. I nawet już wiem, z czego to wynikało :P 


Decoupage kusi i nęci mnie już od kilku lat, chyba jeszcze od czasów, gdy większość ludzi w Polsce nawet o nim nie słyszało. Tylko, że na razie, na tym nęceniu i kuszeniu się kończy :) Nie mam po prostu czasu na to, żeby zacząć, a małe dzieci, które lubią we wszystko wściubiać swoje noski, tym bardziej mnie zniechęcają, bo boję się, że jednym dmuchnięciem popsują mi np. wielogodzinne wycinanie i układanie kompozycji...
Ale książki o decoupage kompletuję (jak i inne o rękodziele) z wielkim zapałem :D Dlatego właśnie w moje ręce wpadła też opisywana publikacja. Z informacji w sklepie internetowym wyczytałam, że jest to książka dla decoupage'stów na każdym etapie zaawansowania. Książka dotarła do mnie, otwieram ją... i rozczarowanie! I troszkę zawodu, bo, choć na początku kilka stron poświęcono opisom materiałów, choć książka pęka od pięknych, kolorowych fotografii, choć wydano ją w profesjonalny sposób, z dużą dbałością o elementy techniczne... to nie znalazłam w niej ani kursów, ani nawet opisów w stylu krok-po-kroku (step-by-step). Dlatego, po pobieżnym przejrzeniu jednego z opisów, książka wylądowała na spodzie stosu innych papierzysk... I leżakowała, jak młode wino do Beaujolais Nouveau :D


Potem biłam się troszkę z myślami, czy zawracać Wam nią w ogóle głowy, ale doszłam do wniosku, ze chyba lepiej napisać recenzję krytyczną, niż nic. Dlatego sięgam po nią wczoraj i co?! I wrażenia mam zuuuupełnie inne niż za pierwszym razem. Owszem, kursów (fotograficznych) step-by-step nadal w niej nie znalazłam :) ale opisy, przy każdym projekcie są dość klarowne i mam wrażenie, że spokojnie wystarczą, nawet początkującym. Za to DUŻYM atutem książki jest mnogość projektów na różnorodnych materiałach. Widać, że autorki próbowały pokazać wszystko po trochu, czyli zarówno najpopularniejszy decoupage na drewnie (młynek do kawy, pokazany u góry talerz z cytrynami, szafeczka, pudełko, pojemnik, wieszak, zegar, krzesło, wieszak, świeczniki, chustecznik, przybornik ogrodowy (patrz okładka), taca, kuchenna deseczka - zapiśnik, pudełko na herbatę, lusterko, taborecik, pudełko na butelkę, portret) jak i prace na ceramice (np. donice), metalu (konewki, kanka na mleko), szkle (butelki, kielichy)  i innych bazach (bombki, pisanki, tekstylia). Jest tego naprawdę sporo, więc każda osoba zainteresowana powinna znaleźć coś dla siebie. Opisy przedstawiają też ważne techniki, wraz z krótkim ich opisem np. shabby chic, czy rożne rodzaje krakelur. Dla ułatwienia, informacje te zamieszczono w małych ramkach, o lekko szarym tle. Takie dodatki i uwagi znajdziecie przy każdym projekcie i warto na nie zwracać uwagę, bo są bardzo pomocne na każdym etapie nauki.
Podsumowując, niepotrzebnie zraziłam się początkowo do tej książki, bo jest bardzo fajna. Jeśli chodzi o minusy, to mogę zarzucić jej to, że powinna mieć kursy foto step-by-step. Poza tym, widzę w niej już głównie, opisane powyżej, plusy :) Myślę, że może być ciekawym źródłem inspiracji, choć mam pewne obawy, czy osoby, które nigdy nie robiły nic samodzielnie dadzą sobie z nią radę. Dlatego w przypadku kompletnych laików polecam podchodzić do niej ostrożnie :P

Dziękuję za lekturę i pozdrawiam Wszystkich "tuzaglądaczy":)

tytuł: Decoupage
autor: Asket, Magdalena Szwedkowicz-Kostrzewa
wydanie: 2012 Buchmann
format: 21 x 26 cm
liczba stron: 98
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-269-8
j. tekstu: polski
moja ocena: średnia / wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: Igoria


poniedziałek, 29 października 2012

Kompendium. Klasyka na nowo


Książka, która dzisiaj opisuję jest raczej luźno związana z tematem rękodzieła, ale chciałam Wam ją pokazać, dlatego, że dotyczy wystroju wnętrz. Zastanawiałam się przez chwilę czy to dobry pomysł. Ostatecznie doszłam jednak do wniosku, że spora część naszego rękodzieła jest wykonywana m. in. po to, aby wykończyć / wystroić nasze wnętrza, dlatego być może i Wam ta książka przypadnie do gustu.
"Kompendium. Klasyka na nowo" to spory album, który pokazuje wnętrza częściowo lub w całości wykorzystujące elementy wystrojów zakupione w second hand'ach. Ale gdy myślicie, że uda Wam się stworzyć takie same klimatyczne wnętrza po kilku wizytach w Kop-ciuszkach to jesteście w błędzie  Second hand'y, które tu opisano praktycznie nie istnieją (niestety) w Polsce, ponieważ są to sklepy, które oferują używane elementy budowlane, czyli m. in. stare płytki posadzkowe, cegły czy dachówki, ale również zlewy, armaturę, kominki, drzwi. Czyli coś dla ludzi o dość zasobnych portfelach  niestety... Większość z nich trzeba dopiero odrestaurować, więc często wydatek jest podwójny, ale efekty, jakie można uzyskać - po prostu mi zapierały dech w piersiach. I wiem, że nie tylko mi, bo jedna z moich znajomych (po pięciominutowym przeglądaniu tej książki) w ogóle nie chciała jej oglądać i pożyczyć, co mnie bardzo zaskoczyło. Na pytanie: dlaczego? Odpowiedziała krótko - Bo nie chcę się więcej nakręcać :(
O, a nakręcać, i ekscytować się jest czym, zwłaszcza, że zdjęcia  które przeważają w tym albumie, zrobiono i wydano w bardzo wysokiej jakości. Każde z nich to osobna uczta dla oczu i duszy, która stanowi, naprawdę, niebanalne źródło inspiracji!
Książka przedstawia różne projekty, np. całe budynki zbudowane i urządzone w oparciu o elementy z drugiej ręki, lub tylko poszczególne typy pomieszczeń - kuchnie, łazienki, korytarze... Przeważają style klasyczny i rustykalny, choć nie tylko, bo pokazano też przykłady wykorzystania ich we wnętrzach barokowych i minimalistycznych. Czasem są one nieco zaskakujące, np. gdy telewizor plazmowy został "oprawiony" w starą ramę obrazu czy lustra.

Oj, trudno się tę książkę opisuje, bo ją po prostu trzeba wziąć do ręki i "zatopić" się w tych pięknościach...

Jeśli szukacie czegoś nietypowego, a może jakiegoś ciekawego pomysłu na prezent - ta książka to strzał w dziesiątkę! Polecam bardziej niż gorąco :)!

Pozdrawiam,
Igoria

PS. Jeśli komuś też przypadłyby do gustu takie klimaty, i może sobie pozwolić na wydanie paru euro - książka zawiera też namiary tele-adresowe na sklepy, gdzie można nabyć podobne cudowności.

tytuł: Kompendium. Klasyka na nowo
autor: praca zbiorowa
wydanie: 2010 Olesiejuk
format: 24 x 30,5 cm
liczba stron: 256
okładka: twarda oprawa w obwolucie
ISBN: 978-83-7708-393-2
j. tekstu: polski
j. oryginału: angielski (tytuł: Compendium Architectural antiques)
moja ocena: bardzo wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: internet


poniedziałek, 24 września 2012

Ptaki, motyle i inne zwierzątka. 75 modnych wzorów. Ozdoby na szydełku i drutach - Lesley Stanfield

Jedną z pierwszych książek, które opisałam na tym blogu była 100 Flowers to Knit and Crochet. Bardzo mi się wówczas spodobała za dużą ilość ciekawych motywów. Tego typu książki są dość rzadkie, a przedstawione wzory są dość łatwe, ciekawe i sympatyczne :)

Nie inaczej jest z drugą książka autorki - 75 Birds, Butterflies & Beautiful Beasties To Knit & Crochet, a po polsku - zerknij, proszę, na tytuł posta :P.


Bardzo fajne jest to, że książka jest "całoroczna" jeśli chodzi o jej zastosowanie :), czyli znajdziecie w niej wzory na wiosenne - jajeczka i gniazdka oraz pierwsze kwiatki, jak pierwiosnki; letnie - owoce (no. wisienki czy oliwki), ptaszki  (sikorka, gołąbek) czy motylki, owady (ważki, pszczółki, trzmiele, gąsienice) i kwiatki (np. chabry, naparstnice, stokrotki, groszek pachnący); jesienne - grzyby, warzywa, liście (klonu, dębu, kończyny, pokrzywy) i żołędzie oraz ślimaki i pająki czy typowo zimowe - płatki śniegu (nie tylko do ozdobienia wigilijnej choinki). Oj, wymieniać te wszystkie cuda można by dłuuuugo :P

Jeśli nie czujecie się pewnie w dzierganiu i szydełkowaniu - garść informacji wstępnych przybliży podstawowe ściegi i pokaże różnice między półsłupkiem i słupkiem, a to na prawdę nie jest trudne i sądzę, że warto nauczyć się tego, jeśli dzięki nowym umiejętnościom można wyczarować np. suche akwarium ze złotą rybką!

Prace zaprezentowano w osobnej części, zwanej katalogiem i podzielono je na działy, np. Morski Brzeg, gdzie zebrane po kilka, w ciekawych aranżacjach, mogą stanowić świetna inspirację na ich wykorzystanie. Po części katalogowej, następują instrukcje wykonania, gdzie jeszcze raz każda praca została przedstawiona na fotografii, ale co ważniejsze, prace podzielono na podkategorie - na drutach i na szydełku - oznaczonych też kolorystycznie. Warto podkreślić, że większość projektów szydełkowych przedstawiono też za pomocą schematów graficznych, co dla wtajemniczonych na pewno stanowi duże ułatwienie.

Końcówkę książki zajmuje kilka inspiracji wykorzystania zawartych w niej projektów (m. in. wspomniane wcześniej akwarium, ale np. dziergane motyle, w niewielkich gablotkach świetnie imitują kolekcję prawdziwych owadów, a biały gołąbek jest pięknym uzupełnieniem bożonarodzeniowego stroika).

Z czystym sumieniem polecam maniaczkom rękodzieła, bo sądzę, że każda znajdzie w niej coś dla siebie.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich TUZAGLĄDACZY :)


tytuł: Ptaki, motyle i inne zwierzątka ozdoby na szydełku i drutach. 75 modnych wzorów
autor: Lesley Stanfield
wydanie: 2012 Buchmann
format: 22,3 x 22,3 cm
liczba stron: 128
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-330-5
j. tekstu: polski
j. oryginału: angielski (tytuł: 75 Birds, Butterflies & Beautiful Beasties To Knit & Crochet)
moja ocena: wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: internet

czwartek, 6 września 2012

Szkoła rysunku. Materiały, techniki, style - Cragi Nelson

Tytuł właściwie wyjaśnia wszystko, co zawarto w tej książce i mogłabym nic już nie pisać. Ale ja muszę dodać swoje trzy grosze :)

Do tej pory, z typowo plastycznych książek, opisywałam te o malarstwie, ale doszłam do wniosku, że powinnam zacząć od rysunku, ponieważ bazą większości obrazów jest szkic. Ha, i teraz przypominają mi się moje nauczycielki plastyki, z głębokiej podstawówki, gdy dzieci z mojej klasy (nie wyłączając mnie) zaczynały malowanie farbami od szkicu ołówkiem. Ileż czasu zajęło niektórym z nich "wyplenienie tego złego" (jak mówiły nauczycielki) nawyku. A tu proszę, czytam i przeglądam już którąś książkę o rysunku i malarstwie, i co zalecają doświadczeni artyści początkującym adeptom rysunku i malarstwa - właśnie szkic i rysunek!



Nieważne więc, czy efektem końcowym ma być obraz pastelami, akwarelami, czy jeszcze jakąś inną techniką - podstawa to dobry szkic, dlatego zachęcam do sięgnięcia po opisywaną przeze mnie książkę. Znaleźć w niej można wiele cennych informacji zebranych w bardzo przystępnej formie i opatrzonych dużą ilością kolorowych fotografii. A przede wszystkim, książka jest bardzo szczegółowa - niemal każda strona poświęcona jest innemu zagadnieniu, a często, na następnych kartkach, jest ono jeszcze rozwijane, np. węglowi rysunkowemu poświęcono przynajmniej cztery z nich, dokładnie ilustrując treści. Oczywiście, to zbyt mało, jeśli ktoś chce się specjalizować w rysunku węglem, ale ta książka ma za zadanie przedstawić jak najwięcej rożnych technik rysunku. Na początek, poszukując środków artystycznego wyrazu i nie do końca znając ich możliwości, możemy dzięki niej osiągnąć pełen przegląd.





Dlatego polecam ja gorąco zarówno małym (no, może gdzieś tak w wieku gimnazjalnym) i dużym, którzy są amatorami, i dopiero zaczynają, głównie hobbistycznie, zabawę z plastyką. Książka jest prawdziwą skarbnicą wiedzy, ale raczej w wersji podstawowej. Uwaga, nie znajdziecie w niej wiele kursów typu krok-po-kroku. Reprodukcje mają zilustrować opisywane zagadnienia, ale bardzo rzadko mamy konkretne instrukcji jak je wykonać :( A szkoda, ale rozumiem, że wynika to z ograniczenia miejsca, bo książka i tak jest już spora pod względem objętości - ma przeszło 300 stron. Poruszanie po treści ułatwiają m. in. indeks alfabetyczny (na końcu książki), czy numerki rozdziałów (widoczne na marginesach i na brzegu książki). Na pewno będzie to też znakomita książka dla nauczycieli plastyki, którzy chcieliby na lekcjach rozwinąć jakieś zagadnienie, np. perspektywę czy zasady rysowania postaci ludzkich, bo czasem mam wrażenie, ze to publikacja quasi-encyklopedyczna = wszystkiego po trochu:), jak w bardzo popularnych na Zachodzie tzw. Bibliach, co zresztą zgadza się, bo angielskie wydanie książki ma tytuł "The Drawning Bible". I tak "encyklopedycznie" trzeba ją traktować, bo, jak pisałam wcześniej, rozwinięcie konkretnych technik czy stylu wymaga innych, dokładniejszych informacji (najlepiej w praktyce). Ale tak jak szkic / rysunek ma być często podstawą, tak i ta książka może być doskonała podstawą do dalszego rozwijania talentu, czego wszystkim gorąco życzę!


tytuł: Szkoła rysunku. Materiały, techniki, style
autor: Craig Nelson
wydanie: 2010 Klub dla Ciebie
format: 17,5 x 24,5 cm
liczba stron: 304
okładka: twarda
ISBN: 978-83-258-0190-8
j. tekstu: polski
j. oryginału: angielski (tytuł: The Drawning Bible)
moja ocena: wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: internet

sobota, 1 września 2012

Wyniki CANDY

Wiem, że już nie możecie doczekać się :), ale chciałabym najpierw podziękować wszystkim, którzy (które?) wzięły udział w zabawie. Bardzo mi miło, że moje łakocie przyciągnęły tyle osób i mam nadzieje, że spora grupa z nich zostanie na dłużej.

A teraz TADAM!!!!!

Pod nr 65, według moich obliczeń, kryje się...

Gratuluję i czekam na dane adresowe, a książkę o Vintage już powoli pakuję ;)

A na pocieszenie, obiecuję, że wkrótce ogłoszę nowe Candy. Mam nadzieję, że uda mi się zrobić komuś prezent w okolicach Bożego Narodzenia... Pożyjemy - zobaczymy. W każdym razie, proszę trzymać rękę na pulsie :)

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego ostatniego weekendu lata!

czwartek, 30 sierpnia 2012

Przytulne dekoracje - Tone Finnanger

Uwielbiam wieś! Naprawdę! A najpiękniej jest tu dwa razy w roku - na przełomie maja i czerwca, gdy wszystko jest soczyste od świeżej zieleni, oraz teraz, tuż po żniwach, gdy upały już troszkę zelżały, a przyroda zaczyna obdarzać nas swoimi skarbami - ziołami, warzywami i owocami... Ale powoli zaczynam się tez cieszyć na jesienne spacery po lasach (moja wieś otoczona jest lasami, więc w którą stronę człowiek się nie ruszy, i tak dotrze do lasu :)

Zachłystuję się rustykalizmem chyba ze względu na różne przetwory owocowe, które wykonuje od przeszło dwóch tygodni. Spiżarnia zaczyna powoli uginać się od soków (jabłkowych, jabłkowo-śliwkowych,  z czarnego bzu; z czarnego bzu, aronii i śliwek; z czarnego bzu i jabłek), marynat (z jabłek) i dżemów (jabłkowo-śliwkowych). Jak widać - jabłka, śliwki i bez są na tapecie :))) Poza tym byłam też na jarmarku dożynkowym... I jakoś tak tej "wsi" ciągle mi mało... Dlatego zerknęłam do Tone Finnanger, która jest niesamowita pod tym względem, bo wspaniale łączy klimaty wiejskie, norweskie, dziecięce i nutkę nowoczesności.


Coraz bardziej podobają mi się paski, hafty, czy delikatne kwiatowe wzory i ich wykorzystanie przez tę norweską designerkę. Ale ulubione przeze mnie są chyba jednak "maskotki" - typowe dla Tildy anioły, urocze koty (bez pazurków!:), troszkę smutne pieski (których pierwowzorem był piesek autorki), galopujące konie (na stojaczkach) i misie, które zawsze kojarzyć będą mi się z wczesnym dzieciństwem i moimi dwoma ukochanymi misiami, bez których nie mogłam zasnąć - Maciusiem i Puckiem. Ech, kraino lat dziecinnych - gdzie jesteś?!

Jeśli jednak nie "bawią" Cię przytulanki, pewnie znajdziesz dla siebie coś ciekawego pośród rzeczy bardziej użytkowych, czyli wzorów espadryli, toreb (nie tylko na zakupy), kosmetyczek, poduszek ozdobnych (z aplikacjami i haftami), podkładek na stół, różanych broszek, czy patchworkowych narzut. Jest w czym wybierać, a żaby nie pogubić się w nich - zebrano je pod kątem różnych domowych pomieszczeń, uwzględniając nawet oranżerię, czy studio hobbistyczne (tych dwóch pokoi zazdroszczę każdemu ich posiadaczowi :).

Książka PRZYTULNE DEKORACJE to przeszło trzydzieści pięć rożnych projektów, ale dla mnie to bardziej źródło inspiracji, np. jak można wykorzystać śliczny kawałek tkaniny, którego do tej pory nie pocięłam, bo nie bardzo wiedziałam na co, żeby go nie zmarnować :) Poza tym, jest to też rewelacyjny album - inspiracja wystroju wnętrz, gdyż większość projektów nie tylko zawiera dokładny opis wykonania (razem z szablonami) i  rysunki pomocnicze, ale też sporą ilość fotografii - zbliżeń oraz "wykorzystania" we wnętrzu. Po prostu istna kopalnia pomysłów i znakomity sposób (przynajmniej jak dla mnie) na relaks i oderwanie sie od rzeczywistości).

Gorąco polecam!


tytuł: Przytulne dekoracje (ang. Sew Pretty Hoemstyle; norweskie - Tildas Hus)
autor: Tone Finnanger
wydanie: 2011 Buchmann
format: 21cm x 27,5 cm
liczba stron: 154
okładka: miękka
ISBN: 978-83-7670-171-4
j. tekstu: polski
j. oryginału: norweski
moja ocena: wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: Internet

wtorek, 7 sierpnia 2012

Malowanie akwarelą. 50 łatwych projektów - Joe Francis Dowden

Jest jeszcze jeden podtytuł: "Podręcznik dla poczatkujących". I tu mam małe zastrzeżenie. Bo jeśli jesteście kompletnie na starcie, to z tej książki trochę trudno będzie skorzystać - informacje wstępne są zbyt okrojone, a przy części obrazów kurs krok-po-kroku zastosowano tylko do niektórych aspektów obrazów.


Jeśli jednak już kilka razy próbowaliście bawić się farbami i pędzlem i szukacie ciekawych pomysłów i sposobów np. na namalowanie dywanu z jesiennych liści lub łanów dojrzewającej pszenicy to ta książka jest jak znalazł. Każdy, przedstawiony w niej obraz, traktowany jest jako swoisty pretekst, aby uchylić rąbka warsztatu doświadczonego malarza np. na kilku małych przykładach autor pokazuje jakie efekty uzyskamy nanosząc płyn maskujący za pomocą szczeciniaka z resztkami zaschniętego fluidu, prósząc fluidem ze szczoteczki do zębów i że drobne patyczki lepiej malować piórkiem do tuszu.



Jest to też znakomita książka dla osób planujących rozwijanie swych umiejętności pejzażysty. Różnorodność tematów jest, naprawdę, ogromna! Są tu przykłady widoków wiejskich, leśnych, morskich, górskich, ale również mniej typowe - błyskawice czy tęcza. Pod tym kątem to kopalnia wiedzy i inspiracji. I właśnie ze względu na to, jest to publikacja, która zadowoli chyba każdego pasjonata pejzaży akwarelowych. 



A jeśli chcielibyście uczynić z niej prezent, to też nie zawiedziecie się na niej, bo oprawiono ją w twardą okładkę, a tekst wydrukowano w wysokiej jakości - na kredowym papierze i z duża ilością kolorowych ilustracji.

Polecam z czystym sumieniem :)


tytuł: Malowanie akwarelą. 50 łatwych projektów. Podręcznik dla początkujących
autor: Joe Francis Dowden
wydanie: 2009 Klub dla Ciebie
format: 22,5 x 22,5 cm
liczba stron: 128
okładka: twarda
ISBN: 978-83-7404-974-0
j. tekstu: polski
j. oryginału: angielski (tytuł: The LAndscape Painter's Essential Handbook. How to paint 50 beautiful landscapes in watercolour)
moja ocena: wysoka

aut. tekstu: Igoria
foto: internet
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...