Translator

Pomocna dłoń :)

Jeśli masz problem z nabyciem / zdobyciem którejś z opisywanych przeze mnnie książek - napisz do mnie maila (archeoexpert@wp.pl). Spróbuję Ci pomóc!

wtorek, 27 września 2011

Complete feltmaking - Gillian Harris

Chciałabym przedstawić Wam jedną z moich ulubionych książek o filcowaniu – Complete Feltmaking. Trafiłam na nią w zagranicznej księgarni internetowej blisko rok temu i zachwyciła mnie już przedstawiona na okładce torba. Muszę przyznać się, że jestem filcowym samoukiem – nigdy nie byłam na żadnych warsztatach, a całą wiedzę którą posiadam na ten temat czerpię z blogów, YouTube'a i z książek. A z tej książki nauczyłam się dużo!





Projektów nie jest jakoś przesadnie wiele, bo 25 szt., ale trzeba przyznać, że są bardzo ciekawe. Oprócz wspomnianej torebki, pokazano m.in. jak ufilcować kapciuszki (w wersji baby oraz adult), naszyjnik, bieżnik, broszki, element kartki okazjonalnej, obrazki naścienne, dywanik, ocieplacz na dzbanek, kapelusz, podusię, jak zrobić szalik ze starych sweterków (recycling) czy kocyk dla niemowlęcia.
W projektach przeważają te, gdzie filcuje się na mokro, ale jest również kilka do filcowania na sucho (np. serduszkowy igielnik) czy dziergane na drutach i dofilcowywane w pralce (np. podusia). Bardzo interesujące są te, gdzie połączono dwie techniki (filcowanie na mokro i na sucho). Mnie urzeka projekt o nazwie
Field of poppies, czyli obrazek naścienny z makiem ufilcowanym na mokro, z użyciem pre-felta, a potem dofilcowywany na sucho – igłowo. Choć mam troszkę zastrzeżeń w tym przypadku – pomimo kilku fotek, i opisów jak krok, po kroku wykonać projekt, kilku rzeczy jeszcze nie rozgryzłam. Ale do to już najtajniejsze tajniki wiedzy filcowej i pewnie nigdy ich nie poznam, chyba, ze jakimś cudem sama na nie wpadnę :))

Ogólnie, bardzo mi się podoba ta książka. Fotek jest bardzo dużo, projekty podzielono pod kątem zaawansowania umiejętności filcowych. Opisy są przejrzyste, a każdy projekt ma osobny spis potrzebnych do ich wykonania artykułów oraz jaki ostateczny rozmiar powinna mieć nasza praca. To dość ważne, biorąc pod uwagę, że filc kurczy się w zależności od długości filcowania. Mi udało się uzyskać kiedyś 50% mniejszy efekt końcowy niż początkowy :) Choć wcale nie było to moim celem :((
Opisano w niej m .in. jak filcować na mokro elementy płaskie i 3-D, jak filcować na sucho i co to jest cobweb.


Aby rozwiać wszystkie wątpliwości – na końcu zamieszczono słowniczek oraz spis przydatnych adresów sklepów z akcesoriami do filcowania. Niestety – sklepy mieszczą się na terenie USA, ale część ma swoje strony www, więc może uda się coś podpatrzeć czy sprowadzić do Polski, o ile będzie to opłacalne ;0)

A teraz, wszystkie maniaczki filcowe zapraszam do odwiedzenia strony autorki książki: www.gilliangladrag.co.uk. Czesanki, które ona sprzedaje... Ech, chciałoby się brać garściami :))

tytuł: Complete Feltmaking: Easy Techniques and 25 Great Projects
autor: Gillian Harris
wydanie: 2008 St. Martin's Griffin
format: 21,8 cm X 21,8 cm
okładka: miękka, kolorowa
liczba stron: 160
ISBN: 9781843404767
j. tekstu: angielski
ocena całości: wysoka

niedziela, 25 września 2011

Creating romantic purses - Marilyn Green & Carole Cree

No, i „przerobimy” dziś kolejną, szyciową książkę :)
Naprawdę, muszę zrobić Wam przerwę z tym szyciem, bo mój blog zamieni się w coś, o co zupełnie mi nie chodziło – blogoszycioksiąkomonstum :))

A na tapecie mam książkę o torebkach. Ale to torebki dla Romantycznych, nie dla rozważnych :)



Treść podzielono na trzy części. Pierwszą – wstępowo-informacyjną; drugą – z fotografiami i opisami mnóstwa projektów i trzecia – z wykrojami i dodatkowymi informacjami dotyczącymi szczegółów szyciowych.

A projekty... Ech! Niektóre z nich są słodkie i delikatne, inne bardziej wyrafinowane... Wielka różnorodność – można przebierać spośród 40 wzorów, które można potraktować dosłownie lub zainspirować się nimi do stworzenia jeszcze czegoś innego. Mi, osobiście, bardzo spodobały mi się te nawiązujące do stylu Vinage (epoka wiktoriańska).

Opisywanie ich nie ma sensu. Najlepiej będzie jeśli same / sami zerkniecie na fotki.


Co do opisów wykonania. Tu już niewiele zrobimy nie znając angielskiego w stopniu średnim. Wykroje są jasne i łatwe, ale wskazówki też się przydadzą, żeby wykonanie było łatwiejsze.

Jakość wydania jest wysoka. Projekty pokazano na dużych fotografiach, czasem zamieszczono również drugą, mniejszą. Wykroje są czytelne, choć wymagają powiększenia (najlepiej na ksero), ale to norma w większości wydań książkowych.

Ogólnie uważam, ze to fajna książka, która przyda się, jeśli szukacie nietuzinkowych pomysłów.

tytuł: Creating Romantic Purses: Patterns and Instructions for Unique Handbags
autor: Marilyn Green, Carole Cree
wydanie: 2008 Sterling Publishing Co Inc
format: 21,6 cm X 25,4 cm
liczba stron: 144
ISBN: 9781402753701
j. tekstu: angielski
ocena całości: wysoka

sobota, 24 września 2011

Fa la la la Felt - Amanda Carestio

Wiem, miało nie być teraz książki szyciowej. Ale cóż poradzić, gdy w moje ręce wpadły dwie fajne książki, które, niestety, oscylują wokół tej tematyki :)

Ale, pierwsza z publikacji, które mam na myśli, nie jest typową książka szyciową. Dużymi krokami zbliżają się moje ulubione Święta – Boże Narodzenie. Wiem, że jeszcze do niech daleko, ale zanim zaczniemy wykonywać dekoracje i ozdoby – dobrze zaopatrzyć się w książkę Fa la la la Felt, zawierająca 45 projektów do ręcznego wykonania, choć to nie do końca prawda, bo w realizacji większości z nich, przyda się maszyna do szycia. Jednak, dla chcącego – nic trudnego, więc i ręcznie szyjąc – spokojnie dacie radę zrealizować przedstawione dekoracje. Tylko, ze potrwa to dłużej :( Ręcznie trzeba będzie wykonać też wykończenie większości projektów, więc można powiedzieć, że są to half-handmade decorations :)




Kupując książki o filcowaniu, kilka razy trafiłam na fotkę okładki tej książki, jako że projekty wykonywane są właśnie z filcu. Ale nie ma tu potrzeby kupowania czesanki czy igieł do filcowania. Projekty wykonuje się z arkuszy filcu, odpowiednio wyciętych według zamieszczonych na końcu wykrojów.

Praktycznie na każdej stronie zamieszczono inny projekt. Ich realizację trzeba zacząć od zebrania odpowiednich materiałów. Wyszczególnione one zostały osobnym, pogrubionym drukiem, a realizację spisano w kilku punktach. Choć nie ma do każdego punktu osobnej fotki czy rysunku, nie sądzę, aby stanowiło to duży problem w realizacji dla osób, które władają angielskim w stopniu podstawowym.





Dzięki tej książce można wykonać bombki choinkowe (okrągłe czy np. figurki pierniczków) i ozdobne zawieszki świąteczne. Jest kilka rożnych projektów skarpet na prezenty tak popularnych w krajach anglosaskich, ale i w Polsce powoli wkradających się do naszych domów. Są też wzory na przepiękne tagi do bożonarodzeniowych prezentów. Są zimowe podkładki pod kubki, filcowe wieńce, łańcuchy czy nawet choinki, przy wykonaniu których nie trzeba w ogóle szyć, a stworzono je ze starych sweterków! Pomysłów jest tu duuuużo, ale dla mnie ważne jest to, że sporo z nich może stanowić inspirację do tworzenia innych projektów, np. piękny kwiat na bożonarodzeniowej skarpecie może, osobno, stanowić śliczną broszkę (wcale nie bożonarodzeniową)! Bujna wyobraźnia pozwoli Wam wykorzystać tę książkę nie tylko z okazji zimowych świąt, bo przecież wcale nie jest trudno przerobić filcowe tagi, na książkowe zakładki, zawieszki w kształcie sówek na broszki, czy zawieszki do tel. komórkowych, a czerwone, serduszkowe bombki, będą równie aktualne w lutym co w grudniu:)

tytuł: Fa La La La Felt: 45 Handmade Holiday Decorations
autor: Amanda Carestio
wydanie: 2010 Lark Books,U.S.
format: 22,9 cm X 22,9 cm
liczba stron: 132
okładka: miękka
ISBN: 9781600596155
j. tekstu: angielski
moja ocena: wysoka

środa, 21 września 2011

Last-minute Patchwork and Quilted Gifts - Joelle Hoverson

Dziś na szybko – bardzo przepraszam, ale przygotowuję się do sobotniego festynu. A chciałabym przestawić Wam dziś znów coś szyciowego, a dokładniej – patchworkowego. Wiem, zanudzam troszkę, ale postaram się zrobić przerwę od książek szyciowych w najbliższym czasie.

Wracając jednak ad rem – wpadła mi dziś w ręce książka Last-Minute Patchwork + Quilted Gifts. A było co trzymać, bo książkę wydano w twardej oprawie, z dodatkową, kolorową obwolutą, i opatrzono pięknymi fotografiami Anny Williams. Estetykę wydania oceniam bardzo wysoko. Fotografie są nieomal artystyczne, o czym, choć trochę, możecie przekonać się same.


A jak treść? Bardzo fajnym rozwiązaniem wydaje mi się podział projektów ze względu na czas wykonania (maszynowo, nie ręcznie!). Ma to duże znaczenie, jeśli weźmiemy pod uwagę dużą potrzebę na jakiś projekt, a mało czasu. Chyba każdy ma teraz mało czasu, więc info ile nam zajmie wykonanie np. prezentu, gdy mąż już grzeje silnik (przed wyjazdem na imprezę) jest naprawdę cenne :)


Same projekty są różnorodne. Ich trudność można właściwie stopniować czasem potrzebnym na ich wykonanie – im łatwiejsze, tym szybciej można wykonać. A wykonać można torbę, poszewki na poduszki, kocyki dziecięce, igielniki, organizer na kredki, piłki, obrusy, podkładki, słoniki, maty na ściany, narzuty i kołdry. Wszystko pięknie rozpisano. Osobno zamieszczono spis potrzebnych materiałów, a potem w punktach, jak wykonać dany projekt. Na końcu książki zamieszczono wykroje.



Choć książka ma opisywać jak uszyć prezenty, sama doskonale nadaje się na prezent!

Gorąco polecam, choć cena wysoka. Jeśli jednak szukasz książki, zawierającej dużo pomysłów szyciowych, łatwiejszych i trudniejszych – ta książka na pewno Cię nie zawiedzie.

tytuł: Last-minute Patchwork and Quilted Gifts
autor: Joelle Hoverson
wydanie: 2007 Stewart, Tabori & Chang Inc
format: 21,6 cm X 24,1 cm
okładka: twarda, z obwolutą
liczba stron: 160
ISBN: 9781584796343
język tekstu: angielski
ocena całości: wysoka

środa, 14 września 2011

Dekorowanie mebli. Malowanie i inne techniki - Marisa Lupato

Dzisiaj przestraszyłam się trochę. Policzyłam, że mam w domu jeszcze co najmniej 40 książek, które chciałabym Wam zrecenzować / przedstawić! A najgorsze jest to, ze zanim się z tym uporam (chyba za rok!) - dotrą do mnie następne, które też będę Wam chciała zaprezentować! Ech... Dlaczego ciągle pisane są nowe książki?? :))

A o nowości chciałabym dziś napisać.

Kilka lat temu kupiliśmy z moim Jackiem mały wiejski domek, do remontu (na lepszy nie było nas stać). Byliśmy (i jesteśmy) szczęśliwi jak dzieci, że mamy wreszcie swój własny kąt. Remont ciągnie się od momentu zakupu do teraz i pewnie pociągnie się jeszcze kilka lat, wyciągając nam z kieszeni pieniądze. Co się da – staramy się robić we własnym zakresie. Jacek zajmuje się budowlanką i większymi pracami, a drobnicą – ja.

Ponieważ starzy właściciele, na naszą prośbę, pozostawili nam trochę klamotów (stoły, krzesła, szafy itp. itd.) - powstał pomysł ich odnowienia. Ale jak? Nakupowałam kilka książek o odnawianiu mebli, ale jakoś do mnie nie przemawiały, bo wynikało z nich, że powinnam mieć co najmniej warsztat stolarski, żeby wziąć się do pracy. Potem trafiłam na na portal cafeart, gdzie znalazłam kurs jak odnowić krzesło metodą shabby chic i decoupage'm. To już bardziej mi odpowiadało, ale wizja przemalowywania wszystkiego na écru jakoś mi nie leżałą. Muszę przyznać się, że bardziej podobają się mi takie ludowe malunki na skrzyniach czy szafach. I takie coś chciałabym kiedyś uzyskać na jakimś moim przedmiocie użytkowym. Ale jak? Problem trwał w zawieszeniu, bo ilość innych rzeczy na głowie, spychała to na bok. Aż do chwili, gdy trafiłam na książkę wydawnictwa RM – Dekorowanie mebli. Malowanie i inne techniki.





Rewelacja! Przede wszystkim dlatego, że jest tu opisanych wiele rożnych technik dekoracji! Nie tylko shabby chic, stenciling (korzystanie z szablonów) czy imitacje fresków, ale i laka, czy obklejanie mebli starymi jeansowymi spodniami! A co dla mnie najważniejsze – pokazano jak malować kwiaty, linie, czy akanty!

Ale głównym atutem tej książki są dla mnie projekty wykorzystania / ofiarowania nowego życia starym, popeerelowskim meblom. Biorąc pod uwagę, że większość tego typu mebli albo zalega w części naszych mieszkań albo można odkupić je za niewielkie pieniądze – możliwości ich adaptacji są ogromne. A poza tym, które według Was, pomieszczenie będzie miało w sobie więcej klimatu i ciepła – takie, które urządzono według katalogu Ikei czy Bodzia czy wyposażone w meble odnowione własnoręcznie i które można ozdobić całkowicie według własnego uznania, dostosowując je do reszty mieszkania? A koszt całości, nawet biorąc pod uwagę kilka specjalnych preparatów, będzie o niebo łagodniejszy dla naszego portfela w tym drugim przypadku. A ile frajdy można mieć z takiej działalności!

 
Jeśli wybierzecie to drugie rozwiązanie – które z serca polecam – powinniście / powinnyście zaopatrzyć się w publikację Dekorowanie mebli. Przejrzeć ją i wybrać konkretny projekt, na którego realizację macie ochotę. I tu niespodzianka – miła! W bocznej ramce znajdziecie spis potrzebnych materiałów i narzędzi (część pewnie znajdziecie w domu, np. nożyk do tapet, czy pędzel), więc łatwo będzie przygotować się do zadania. Cały proces dekoracyjnej przemiany mebla opisano w punktach i często zobrazowano kolorowymi fotografiami, dzięki czemu, krok po kroku, dotrzecie do upatrzonego celu.


Jeśli jednak macie trochę czasu, polecam bliższe zapoznanie się z ta publikacją od początkowych stron. Zawarto na nich wiele ciekawych i pomocnych informacji i porad. Przedstawiono m.in. różne preparaty niezbędne do realizacji projektów (oczywiście, nie wszystkie, do wszystkich), czy zamieszczono porady ułatwiające dekorację krzeseł. Wstęp nie jest długi, więc nie trzeba obawiać się przynudzania :)




Można wykonać dokładnie przedstawione w niej pomysły, ale można posłużyć się nimi jak inspiracją. Zresztą, właśnie w serii Inspiracje, wydano tę książkę. Jeśli ktoś zna się na decoupage'u z powodzeniem wykorzysta go zamiast np. szablonów. Robisz unikatowe serwety na szydełku – zrób z nich szablony! Uwielbiasz jakąś własną fotografię – użyj jej do ozdobienia parawanu. Pomysłów, w oparciu o tę książkę, na pewno znajdziecie więcej, więc zapraszam do jej lektury, a jeszcze bardziej – do wykorzystania w praktyce!

tytuł: Dekorowanie mebli. Malowanie i inne techniki
autor: Marisa Lupato
j. tekstu: polski
wydanie: 2011 RM
okładka: miękka
liczba stron: 162
ISBN: 978-83-7243-905-5
format: 20,5 x 26 cm 

czwartek, 8 września 2011

Linen, wool, cotton - Akiko Mano

Mam dziś na tapecie jeszcze jedną książkę – no to lu! Polecimy hurtowo :)

tytuł: Linen, wool, cotton. 25 simple projects to sew with natural fabrics
autor: Akiko Mano
seria: Make good: crafts + life
j. tekstu: angielski
wydanie: 2009 Trumperer
okładka: miękka, ze skrzydełkami
liczba stron: 114
ISBN: 978-1-59030-648-2
format: 18 x 23,5 cm

Jako rasowy archeolog, uwielbiam naturę i naturalny tryb życia. Oczywiście, używam pralki automatycznej, zmywarki, samochodu, komputera i całej reszty zdobyczy cywilizacyjnych, ale bliski związek z naturą jest dla mnie bardzo ważny. Z tego też powodu zostałam archeologiem (a nie np. ekonomistą) i dlatego przeprowadziliśmy się kilka lat temu całą rodziną na wieś. Dlatego dzieci rodziłam prywatnie, a ostatnie w domu i dlatego dwójka najmłodszych dzieci prawie nie zna wózka (bo korzystałam z chusty). Dlatego też m.in. bawię się filcem.








Jeśli i dla Was, bliski kontakt z przyrodą i naturalnymi tkaninami jest ważny, to tę książkę powinnyście co najmniej przejrzeć.

Ja wpadłam na tę książkę przypadkowo, ale nie żałuję. Jej szata graficzna jest bardzo prosta, wręcz minimalistyczna – zgodna z Japońskim designem. Wszystkie projekty opatrzono pięknymi fotografiami, a wykonanie ułatwiają dokładne, czarno-białe rysunki. Projekty to typowe przedmioty użytkowe (fartuchy, ściereczki, woreczki, podkładki stołowe, chodniczki podłogowe, prosta sukienka, torebki – dorosłe i dziecięce, kapcie, koce, woreczki śniadaniowe i inne). Wszystkie podzielono ze względu na rodzaj tworzywa użytego do ich wykonania. Choć te lniane, spokojnie można wykonać również z bawełny. Z wełnianymi – troszkę trudniej znaleźć erzac :) Czasem może być polar.





Ozdobione są minimalnie, prawie wcale (czasem wykorzystują naturalne wzory tkanin), zwykle haftem krzyżykowym. Wzory na litery tego typu zamieszczono na końcu publikacji. Za nimi zamieszczono jeszcze krótkie rady i sztuczki ułatwiające w ogóle szycie. Ale nie znajdziecie tu instrukcji na wiele, wiele stron. Wszystkie projekty dokładnie rozrysowano i opisano, ale ich trudność jest niska, więc myślę, że spokojnie może być wykorzystana przez początkujące adeptki nitki i igły (lub stebnówki :) ). Nawet takie, która nie władają zbyt dobrze językiem angielskim. Choć, takie osoby, wiele stracą.

Cute & Easy Crochet - Nicki Trench

I znów wracam do fajnej książki, do której nie mam żadnych zastrzeżeń i którą mogę polecić z czystym sumieniem :) zresztą to nie pierwsza ksiażka tej autorki i znów się nie zawiodłam. Niccki Trench znów prezentuje ciekawe pomysły do realizacji lub / i inspiracji.

tytuł: Cute & Easy crochet. Learn to crochet with these 35 adorable projects
autorka: Nicki Trench
wydanie: 2011 Cico Books
okładka: miękka, ze skrzydełkami
j. tekstu: angielski
ISBN: 978-1-907563-20-1
liczba stron: 130
format: ok. 23 cm x 23,5 cm


Po długim oczekiwaniu (jeden sklep internetowy nie spisał się, a w drugim przypadku zakupu – nie spisała się Poczta Polska :( ) dotarła do mnie kolejna książka o szydełkowaniu. Próżno byłoby w niej szukać wzorów na chusty, serwety i obrusy. I dobrze, bo nie przepadam za takimi dużymi i czasochłonnymi wzorami. Przedstawione w książce projekty to częściowo rzeczy użytkowe (np. czapeczka dziecięca lub szal) lub tylko ozdobne (widoczne na okładce „pokrywki” na słoiki z przetworami). Ale duże projekty też tu są – jest wzór na bluzkę, kocyk, torby, podusie, torebki dla dzieci (w kształcie ślicznej głowy kotka), szydełkowy torcik, mittenki, szale na jesienne chłody i wieczorowe wyjście, ocieplacz na kawiarkę i kubki, misie, piłeczki, matrioszki, broszki, kwiatową wiązankę do zasłony, etui na druty dziewiarskie i wiele, wiele innych.

Pastelowe kolory włóczek, z których je wykonano, nadają im nutki nostalgii :) Jakoś tak jesiennie mi się zrobiło. Zresztą długie jesienne i zimowe wieczory to świetny czas na dzierganie na szydełku. Zwłaszcza jak napatrzycie się na te cuda, które zaprezentowano w książce (na dużej ilości, świetnej jakości fotografii).




Podobnie, jak w większości tego typu książek, na początku zamieszczono dość obszerna instrukcję jak zacząć swoją przygodę z szydełkiem. Opisy zobrazowano kolorowymi rysunkami. Zaczęto od zupełnych podstaw, tj. jak odpowiednio chwycić nitkę i jak zawiązać pierwszą pętelkę. Potem są łańcuszki, półsłupki, słupki itp. Tak więc – dla chcącego (lub raczej – chcącej :) - nic trudnego.

Książka może być nieco trudna w odbiorze dla osób nie znających j. Angielskiego, bo nie ma rysunkowych schematów projektów, a jedynie – słowne opisy. Ale na plus na pewno mogę zaliczyć piękną szatę graficzna i jakość wykonania, oraz duża różnorodność projektów. Są łatwiejsze – dla początkujących – i bardziej skomplikowane – dla średnio- i zaawansowanych dziergaczek.
Jeśli znasz trochę angielski i szukasz nowych, ciekawych pomysłów – gorąco polecam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...